Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 stycznia 2016

Loża Masońska Wielkiego Architekta - Masoneria

Masoneria - Świat i Loża Wielkiego Architekta Wszechświata 


Jak w każdej sprawie, i w tematyce masonerii oraz masonów ludzie dzielą się na trzy odłamy. Na spiskowych oszołomów twierdzących, że światem rządzi 12 najwyżej wtajemniczonych masonów zbierających się w piwnicy synagogi w Nowym Jorku, na oszołomów twierdzących, że żadna masoneria nie istnieje, a carska Ochrana napisała „Protokoły mędrców Syjonu" i założyła 50 tysięcy stron masońskich w internecie, oraz na resztę, która zupełnie o niczym nie ma pojęcia z powodu swojej totalnej ignorancji. Tymczasem masoneria naprawdę istnieje – i wcale nie jest taka tajna, jak niektórzy myślą. Czasem – gdy w polskich mediach panowała jeszcze względna wolność, czyli do początku lat 90-tych XX wieku – można było nawet zobaczyć masonów w TVP. Masoneria istnieje – i jak każda organizacja ma swoje cele, które propaguje i o które walczy. Jest też, o czym już mało kto wie, bardzo podzielona na różne stronnictwa i frakcje. Masoni stali się bohaterami takich dzieł literackich jak: "Wojna i pokój", "Czarodziejska góra", "Popioły". 

Symbol masonerii
W Polsce działają prężnie cztery niezależne organizacje (obediencje) wolnomularskie: Wielka Loża Narodowa Polski czyli WLNP - masoneria wywodząca się z tradycji  powstałej w 1717 roku Wielkiej Loży Anglii; zakładająca apolityczność i religijną neutralność lóż; pracująca w oparciu o świętojański, trzystopniowy ryt francuski; jako drugą mamy lożę Suwerenny Zakon Rytu Szkockiego Dawnego Uznanego, organizację związaną z WLNP praktykującą stopnie wyższe niż trzy pierwsze świętojańskie (tzw. szkockie, czyli od 4 do 33 stopnia); jako trzeci wymieńmy Wielki Wschód Polski - stosujący trzystopniowy obrządek francuski, który nie uznaje, inaczej niż pozostałe systemy, konieczności przysięgi na Biblię lub inną Księgę Praw oraz jako czwarty  Międzynarodowy Mieszany Zakon Wolnomularski „Le Droit Humain” - gdzie przyjmuje się do lóż na równych prawach mężczyzn i  kobiety. W Polsce powstały dwa pisma wolnomularskie: naukowo-popularne "Ars Regia" (od 1992 roku, także w wersji cyfrowej: www.arsregia.pl) oraz "Wolnomularz Polski". Niestety żadna z nich w całej swojej historii nie wspierała w ramach swojej dobroczynności szkoły ezoterycznej i hermetycznej ani jakiejkolwiek znanej nam terapii prawdziwie duchowej. Może czas aby loże i masoni zaczęli się rehabilitować w Polsce ze swojej postawy tak obcej tym, którzy prowadzą prawdziwie dobroczynną działalność... 

W służbie konserwatyzmu 


Masoneria wywodzi swój ród od Świątyni Salomona, a tzw. ryty mistyczne – np. ryt Memphis Misraēm – jeszcze od budowniczych egipskich piramid. Powołuje się też na Świętego Jana (masoni składają przysięgę na Ewangelię według Świętego Jana). W rzeczywistości jednak we współczesnej wersji powstała około 300 lat temu – gdy tajne gildie strzegące tajemnic budowy katedr, tolerowane przez władze, bo użyteczne, traciły swoje znaczenie, gdyż zaprzestano budowy strzelistych świątyń. Zaczęli wówczas do nich wstępować ludzie pragnący wyzwolić się z ówczesnego systemu feudalnej i niewolniczej władzy politycznej. 

Po dwóch pokoleniach przynależność do lóż masońskich stała się modna i popularna jak współczesne New Age, przychylnością obdarzała je nawet cesarzowa Katarzyna Wielka. To masoneria zorganizowała warunki które umożliwiły uchwalenie w Polsce Konstytucji 3 Maja: większości posłów, przeciwnych nowej konstytucji, nie zawiadomiono o wcześniejszych obradach – a tych, którzy się dowiedzieli, po prostu zatrzymano na rogatkach stolicy. Na głosowanie dotarło tylko 182 posłów na 359 uprawnionych. Aż 74 z nich należało do polskiej masonerii. Tych konserwatywnych demokratów, którzy na obrady dotarli, sterroryzowano zebranym pod Sejmem wojskiem.

Tu od razu uwaga – bo wiele osób kojarzy masonerię z ruchami rewolucyjnymi: masoneria jest ruchem raczej konserwatywnym. Przecież Konstytucja 3 maja likwidowała Rzeczpospolitą Obojga Narodów, przywróciła na jej miejsce dziedziczne Królestwo – i odbierała prawa głosu szlachcie, która nie posiadała nieruchomości. Na rok 2016 formalnie głową masonerii jest Edward, diuk Kentu (wnuk Jerzego V), a należy do niej kwiat brytyjskiego establishmentu. Ciekawostka: gdy socjalistyczny premier Blair zażądał od sędziów, by zeznali, czy należą do masonerii, wszyscy odmówili. Nic im się nie stało, oczywiście. 

poniedziałek, 3 marca 2014

Portret Numerologiczny Osobonazwy - Polska

Portret Numerologiczny - Osobonazwa: POLSKA 


Naukę podstaw numerologii, liczbowania, arythmologii czy gematrii dobrze zaczynać od osobonazw społeczności dobrze znanych i łatwych do interpretowania, takich jak nazwa państwa w jego własnym języku, nazwa kontynentu, nazwa miejscowości w jakiej zamieszkujemy przez długi okres czasu, rodowe nazwiska z tradycjami czy imiona własne w postaci w jakiej często są używane. Nie należy mieszać systemów numerologicznych opracowanych dla konkretnych starych języków i kultur takich jak hebrajska, chaldejsko-aramejska, armeńska, grecka, wedyjska, rosyjska czy łacińska, gdyż działają one w obrębie społeczności myślących i piszących znakami danego alfabetu, systemu pisma. Aksjomatycznie, numerologia oparta jest o zasadę porządku liter w alfabecie zamienianych na liczby czyli o zasadę kryptografii oraz zapisu liczebników literami w czasach, gdy nie używano cyfr systemu dziesiętnego. Nie ma zatem odmiennych alternatyw dla alfabetu języków łacińskich, używających pisma opartego na alfabecie łacińskim. Numerologia Pithagorejska ciągle obowiązuje. 

Rzeczpospolita Polska
Jedną z podstawowych umiejętności gematrycznych jest wyliczanie i analizowanie Portretu G-NPS nazwy czy imienia, niejako badanie ciała, psychiki i ducha, gdzie NPS to Nous - Psyche - Soma (Duch-Dusza-Ciało) badanej osoby czy miejscowości, a G to Gematrikon (Wibracja, Energia). Soma (Phisis) wylicza się zamieniając litery na cyfry od 1 do 9, a Psyche (Psychikon) wylicza się używając tradycyjnego porządku alfabetu od 1-26 w alfabetach odłacińskich.

Wyliczanie obrazu numerologicznego Liczby Nous (Ducha) wymaga pewnego zabiegu, gdzie od numeru porządkowego litery, znaku pisma odejmujemy jedynkę, i dopisujemy ją na początku setki. W ten sposób A=1 w liczbowaniu Nous ma wartość 100, literka K=11 ma wartość 110, a Z=26 ma wartość 125. Mistyka powiada, że Bóstwo stwarzając świat posługiwało się punktem, linią i liczbą, co odpowiada geometrii i arytmetyce składającej się na mistyczno-naukowy przedmiot Gematrii czyli Numerologii w jej podstawach. Gematria, popularnie Numerologia lub Liczbowanie, to w rzeczywistości mistyczna technika i Arythmomancja oraz Arythmologia, a nie jakaś zabawa w grę cyfr i literek, jak usiłują to liczni profani przedstawiać. Gematria, Numerologia czy inaczej pitagorejska psychologia matematyczna jest punktem wyjścia do pogłębionej refleksji filozoficznej i psychologicznej kontemplacji, do refleksji nad sobą i swoim życiem, do zadumy wiodącej ku źródłu twórczej energii. Gematria jako Yantra, służy otwieraniu i dynamizowaniu głębi słów oraz pojęć wszystkich osobonazw, imion i nazw miejscowości czy istotnych pojęć, na których opiera się cywilizacja.

Przykładem może być analiza jakości społeczeństwa, charakteru narodu i badanie perspektyw historycznych na podstawie nazwy kraju w pisowni i w brzmieniu używanym przez daną narodowość, oczywiście w systemie Liczbowania opartym na piśmie używanym przez dany naród od długiego czasu. Prosty diagram czy kosmogram numerologiczny G-NPS nazwy "Polska", ukazuje dużo więcej, niż można by się spodziewać, potwierdza historię i typowe wady narodowe.

wtorek, 14 stycznia 2014

Polska - centrum magii i okultyzmu

Polska to pradawne wielkie centrum okultyzmu, magii i ezoteryki


Polska była i jest głównym ośrodkiem magii i okultyzmu

W pierwszych latach XXI wieku kościół katolicki oraz sekty zielonoświątkowe coraz częściej mówią o rzekomym zagrożeniu, jakie dla duchowego życia katolika czy chrześcijanina ma rzekomo nieść okultyzm, magia, filozofia wschodu, ezoteryzm, rodzimowierstwo, joga, tantryzm, zen i wszystko, co z tym związane. W katolickim liście sekciarskiego Episkopatu watykańskiego pt. „O zagrożeniach naszej wiary” biskupi “tej ich wiary” przestrzegają przed wróżkami, jasnowidzami, szamanami, magami, okultystami i innymi formami praktyk tajemnych, mistycznych, magicznych, ezoterycznych. Jest jednak coś, o czym hierarchowie watykańskiej ludobójczej inkwizycji pamiętać nie chcą i nawet historycy wspominają o tym rzadko. Chodzi o to, iż przez jakiś czas, począwszy od XVI wieku, nasz kraj uznawany był za lokalne silne centrum nauk tajemnych, do którego tłumnie zjeżdżali najwięksi europejscy magowie, okultyści, alchemicy i nekromanci, nie musząc obawiać się prześladowań ani bandyckich ataków podłości katolickiej inkwizycji. Nie trwało to długo, ale w innych krajach katolicka inkwizycja szalała morderczo i ludobójczo i było znacznie gorzej egzystować normalnym ludziom niż w ówczesnej Polsce, być może za sprawą ochonnej pomocy ze strony słowiańskich wyznawców starej wiary, misteryjnych i magicznych kultów dawnych słowiańskich bóstw nieba.

Pentagram - Obraz człowieka duchowo rozwiniętego

Często zastanawiamy się dlaczego nie mówi się głośno, że generalnie kościół chrześcijański odebrał Polakom tożsamość i narodową, słowiańską wiarę, prawdziwą wiarę?! Zapytajcie każdego mediewisty o wiedzę na temat wierzeń Słowian czy rodzimych polskich plemion. Wedle ich mniemania nie istnieje nic, chociaż cały naród jest słowiański (gdzie Polacy, Ukraińcy, Serbowie, Słowacy, Czesi, Słoweńcy i Rosjanie to wierni sobie bracia i siostry żyjący w wieczystej Przyjaźni). Ważniejsze źródła słowiańskości ziem polskich przetrwały w zapiskach niemieckich, czeskich, węgierskich, greckich i ruskich, a mitologia słowiańska, o której formalnie uczy się czasem w szkole, to wymysł średniowiecza, a nie prawda o tym, co było. Kościół katolicki w szczególności niszczył dosłownie wszystko co słowiańskie, ale lud się nie dał i zmusił do inkorporacji do kalendarza liturgicznego pewnych tradycyjnych świąt słowiańskich, jak Zielone Świątki czy Śmigus Dyngus. Tyle że to za mało, a my zostaliśmy narodem bez historii, który nie wie, że kościoły Piotra i Pawła to dawne słowiańskie sanktuaria świętych braci Lelum i Polelum bestialsko zrabowane nam Słowianom. Ukradzione, zrabowane przez morderczo zakute tępe łby papieskie z Rzymu, którym ktoś chciał się politycznie podlizać. Czy to nie paradoks, że w szkołach zapomina się uczyć słowiańskich dziejów i wiary oraz magii naszych przodków?

Księża katoliccy w swej obłudnej żydowskiej herezji rodem z Izraela grzmią z ambon, że okultyzm i magia to rzekomo szatańskie sidła, a zapominają, że cały Stary i Nowy testament opiera się na czarach, urokach i klątwach żydowskich, zaś chrześcijaństwo przez wieki budziło postrach tak od magicznych klątw i wyklinania jak i od miecza inkwizycji. Wygląda tak, jakby żydowska magia była dobra nawet jak zabija całe narody, a wszelka inna magia zła, nawet jak ratuje życie i zdrowie przywraca. Tak jest wedle zakutych rzymskich łbów zwanych teologami, biskupami, kardynałami  i papieżami. Mało kto wie o pewnym aspekcie polskiej historii, który nie jest kościołowi watykańskiemu i innym sektom odżydowskim na rękę. Chodzi o staropolski czy wręcz sarmacki pociąg do wiedzy tajemnej, okultyzmu, ezoteryki i boskiej magii którą masowo parali się profesorowie Akademii Krakowskiej (Uniwersytetu Jagielońskiego), możni, a nawet królowie Polski. W całej renesansowej Europie słyszano o polskich astrologach czy słynnym alchemiku Sędziwoju. Niektórzy uznawali nawet Kraków za słowiańskie “centrum magii”, gdzie wywoływano „cienie zmarłych”. Okultyzmu i magii miał się w Krakowie nauczyć sam Doktor Faust.