Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plejadański. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plejadański. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 maja 2012

Mistyczne medytacje Światła z Plejad

Plejady z języka greckiego to Gołębice (gr. peleiades) lub Żeglarki (od gr. plein, żeglować). Gołębica to znany w kulturze judejskiej i helleńskiej symbol Ducha Świętego i duchowej inspiracji z Niebios.

W naukach duchowych i praktykach rozwoju duchowego sporo uczy się o mistycznym wpływie Plejad o której także jest wiele mistycznych legend wśród większości narodów na Ziemi. Powiada się współcześnie, że astronom Edmund Halley (1655-1742) odkrył dla Europy jakoby świetlną przestrzeń wokół gwiezdnej gromady Plejad. Sto lat później Friedrich Wilhelm Bessel jakoby potwierdził odkrycie Halleya, znane wcześniej astronomom starożytnych Indii i Tybetu. W rzeczywistości Halley odkrył ruch własny gwiazd, których pozycje różniły się trochę od tych, jakie zapisali starożytni Grecy oraz zaobserwował obłoki materii w formie poświaty wokół niektórych gwiazd w Plejadach. Bessel dokładnie wyliczył, że trzy gwiazdy z Plejad poruszają się z prędkością 5,5 sekundy łuku na stulecie, co także dało początek wielu spekulacjom mistycznym, nie zawsze trzeźwym. W roku 1961 nikomu bliżej nie znany ezoteryk Paul Otto Hesse (zmarły 1958) w wydanej już pośmiertnie swojej książce doniósł o rzekomo niezwykłym pierścieniu światła o nieprawdopodobnych rozmiarach - 760 000 miliardów mil szerokości (amerykański bilion, to polski miliard). Potwierdzić to miały niektóre badania prowadzone przez satelity, jednak, jak wiadomo, niektórzy mistyczni autorzy przesadzają z rzekomym wpływem owego rzekomego pierścienia światła na ziemię i ludzkość.

Plejady - jeden z najbardziej mistycznych i magicznych obiektów na niebie - podstawa horoskopu

Astronomowie, którzy zauważyli rzekomo wielki pas światła wokół Plejad opasujący je niczym świetlana obrączka, jakoś nie chwalą się tym swoim odkryciem z rzekomo lat 60-tych XX wieku. W rzeczywistości Plejady świecą nam cały czas chociaż jest to dla nas światło o bardzo niewielkim natężeniu. Promienie idące z Centralnego Słońca Plejad czyli z gwiazdy Alkione (Amba), które jest około 1400 razy jaśniejsze niż nasze Słońce, są ułożone w kierunku z północy na południe, gdyż gwiazda ta jak i gromada Plejad są po stronie półkuli północnej nieboskłonu. F. W. Bessel obwieścił rzekomo światu, że nasz glob jest niemalże na granicy odległości do zetknięciem się z tym plejadańskim pierścieniem światła, który może być pozostałością po wybuchu supernowej w tamtych okolicach lub jest jakąś pozostałością po powstaniu gromady Plejad. W XX wieku dwie mistyczne autorki, Virginia Essene (ur. 1928) i Sheldon Nidle (ur. 1946), wzniosły larum mistyczne z powodu owego Plejadańskiego Pasa Fotonowego, ale zapewne nie za dobrze zrozumiały odkrycia Halleya czy Bessela. W rzeczywistości mamy bardzo słabą poświatę nieustannego blasku  o mocy niewielkiej latarki, która niesie bardzo homeopatyczną dawkę światła z Plejad, a nie pas fotonowy. Gwiazdy bowiem, w tym gwiazdy Plejad świecą równo we wszystkich kierunkach, także ku Ziemi, jako że same są wielkimi kulami świecącej plazmy w której zachodzą termonuklearne reakcje przemiany wodoru w hel. Prawdą jest jednak, że w Plejadach są obłoki materii międzygwiazdowej widoczne w formie wyraźnej poświaty wokół niektórych gwiazd tej otwartej gromady. Materia ta jest jednak od nas tak daleko jak same Plejady, chociaż także świeci, dzięki czemu ją widzimy.

Pas Światła Plejadańskiego nazywany jest przez mistyków także Świetlistą Obrączką, Pierścieniem Światła czy Złotą Mgławicą, żyje wbrew rozumowi własnym życiem w umysłach ludzi, którym zbyt trudno jest zrozumieć czego dotyczą bieżące naukowe odkrycia. Samael Aun Weor (Víctor Manuel Gómez Rodríguez) rozwijając koncepty Otto Hesse'a pisał, że ziemia jak i cały układ słoneczny wejdzie w zasięg Pierścienia Alcyone (Plejad) w dniu 4 luty 1962 roku, zatem wynika z tego, że w roku 2012 nic się nie wydarzy więcej w tej materii. Prawdziwe Światło z Plejad mamy jednak cały czas, od milionów lat, chociaż w naszej odległości od gromady Plejad, natężenie światła czy energii jest bardzo niewielkie i praktycznie niezauważalne czy nieodczuwalne, chociaż słodkie w odczuwaniu mistycznym. Miło jednak wiedzieć, ze pozostajemy pod jakimś materialnym oddziaływaniem wspominannego także w hebrajskiej Bibblii, w Psalmach, "Słodkiego wpływu Plejad". Na pewno jest to zachęta, także dla mistyków i ezoteryków kierujących się racjonalizmem aktualną wiedzą naukową, aby próbować odczuwać realnie istniejące w jakimś homeopatycznym natężeniu zjawisko. Można powiedzieć, że wpływ Mgławicy i Światła Gwiazd z Plejad tworzy nam coś w rodzaju środowiska albo jednego ze składników naszej materialnej i informacyjnej aury. Warto jednak pamiętać, że nie tylko Plejady do nas świecą z głębin kosmosu, w tym z głębin Galaktyki. O wiele bardziej niż nieistniejący Pierścień Fotonowy wpływa na nas samo Światło Plejad, liczącej kilka tysięcy gwiazd gromady otwartej widocznej z gwiazdozbioru Byka, w pobliżu Aldebarana na nocnym niebie. Warto pamiętać, że każda z najjaśniejszych gwiazd Plejad to obiekt Światłodajny, od kilkuset razy do nawet 1,4 tysiąca razy jaśniejszy od Słońca, tyle, że z dosyć dużej odległości w jakiej znajdują się Plejady, nie jest tak jasno widoczny na nieboskłonie.