Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dhyana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dhyana. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 marca 2018

Zen - Medytacja - Dhyana

Medytacja - Dhjana - Chan i Zen 


Dhjana pisane także dhyana (dhyāna lub dhyānā), to przedostatni z ośmiu stopni jogi opisanej m.in. przez Mistrza Patańdżali nazywany potocznie medytacją - tego samego określenia używa Budda i buddyści. Słowo to przetłumaczone zostało w Chinach jako chan a w Japonii stało się zen. Zatem bez joginicznej dhjany w buddyjskim zazen (siedzenie w zen, siedzenie w medytacji) się nie obędzie, gdyż są to te same pojęcia, tylko w tłumaczeniach! Szczególnie w języku japońskim dobrze znane zazen składa się z dwu znaków: za oraz zen (czytanych dzadzen). Dosłownie "za" (dza) oznacza "siedzieć ze skrzyżowanymi nogami", a "zen" (dzen) oznacza  "spokojnie koncentrować umysł", całkiem dosłownie "medytować" lub "medytacja", to samo co słowo oryginalne "dhjana". W pełnej, dawniej używanej formie chińskiego przekładu słowa Dhjana mamy cz'an na, w pełnej japońskiej mamy jap. zenna). 


Dhjana w oryginale dewanagari ध्यान - trl. dhyāna, pali jhana wym. [dżana], chiński 禪 chán, channa, koreański sŏn 선, japoński zen, zenna, wietnamski thiền – wedyjska, bramińska, dżinijaska oraz buddyjska praktyka medytacyjna, skupienie, płynięcie ku światłości. Dhjana prowadzi do SAMADHI (chiń. sanmade 三摩提 lub lepiej sanmei 三昧), które w języku japońskim nazywane jest SATORI. Samadhi dzieli się na "samadhi z podporą" - gdy medytacja odbywa się w oparciu o obiekt medytacji, oraz na "samadhi bez podpory", która jest najbardziej zaawansowana, gdyż nie ma tu obiektu medytacji, tylko sama medytacja i jej stan końcowy Samadhi (Świetlista Ekstaza Najwyższej Światłości). Dhjana jest centralną tematyką praktyki wszelkiej jogi, w tym także buddyjskiego zen, chan i podobnych systemów gdzie się medytuje. 

Chiński buddyzm ch'an powstał wskutek działalności 28-ego patriarchy (spadkobiercy) nauczania Gautama Buddy około VI wieku ery chrześcijańskiej, znanego jako Bodhidharma. Przyjmuje się, iż między 520 a 527 rokiem e.ch., Patriarcha Bodhidharma przywędrował do Chin. Tu, znany pod imieniem Putidamo lub Damo (w Japonii Bodaidaruma lub Daruma) zapoczątkował chińską linię przekazu dhjany, stając się pierwszym patriarchą w Chinach. I tak oto, jak głosi legenda, w Chinach pojawił się buddyzm chan, który później zawędrował do Korei i Japonii. Najistotniejsze punkty nauki buddyjskiej opierają się na religijnym i filozoficznym materiale mądrościowym starszego hinduizmu zwanego braminizmem i aryjską tradycją wedyjską, gdzie także kultura mnichów buddyjskich pochodzi z czasów przedbuddyjskich, z dawnych ideałów i zwyczajów wedyjskich joginów, siddhów i ryszich (mistrzów mądrości oświeconej).

środa, 4 listopada 2015

Vipassana - Joga i Vipaśyana Sadhana

Vipassana - Jogiczna Vipaśyana Sadhana 


Vipassana [vipassanā] lub Wipaśjana (skt. विपश्यन vipaśyanā, w spolszczeniu: wipaśjana), po chińsku 觀 guān (kuan) lub zhiguan, po japońsku shikan (śikan ta za, świadome siedzenie) – uważana za buddyjską technika medytacyjna pochodząca z dawnej Jogi nazywanej Jogą Upaniszad lub Jogą Królewską. Inną nazwą dla Wipaśjany jest sanskryckie Pratyakṣa (pratjaksza) - naoczność. Tybetańskie lhagthong oznacza po prostu wyższe widzenie lub szersze widzenie. Wywodzi się z tradycji wedyjskiej Jogi, a później przejęta przez buddyjską therawadę oraz Zen (czytaj: Dzen). Medytacja vipassany czy właściwie wipaśjany w skrócie polega na utrzymywaniu świadomości na naturalnych reakcjach w obrębie ciała medytującego (sadhaka). Praktyka zwykle zaczyna się od nauki techniki Anapana czyli koncentracji na naturalnym oddechu. 

Medytacja Vipaśyana - Yoga - Mahayoga
Semantycznie, vipassana (w języku pali) oznacza wgląd, czyli postrzeganie rzeczy i zjawisk takimi, jakimi są w istocie. Vipassana w tym ujęciu to esencja nauki Oświeconych czy Przebudzonych Mistrzów Jogi, w tym Buddy, doświadczenie faktyczne prawdy, którą głosili dawni Ryszi (Rishi). Vipassana, Wipaśjana, która oznacza „widzieć rzeczy takimi, jakimi są”, Wglądanie, Oglądanie, jest jedną z najstarszych indyjskich technik medytacyjnych nauczanych w starych szkołach Jogi i Tantry. Nauczano jej już ponad 7 tysięcy lat temu, kiedy była Sztuką Życia czyli uniwersalnym lekarstwem na powszechne dolegliwości mentalne, emocjonalne i duchowe. Technika medytacji Vipaśyana czy Vipassana jest nauczana współcześnie zwykle na przynajmniej 10-dniowych warsztatach stacjonarnych o charakterze odosobnienia medytacyjnego, na których uczestnicy poznają podstawy metody i praktykują przez pełne przynajmniej 10 dni i nocy – okres zwykle wystarczający, aby doświadczyć jej korzystnych rezultatów. Nie są wymagane żadne wcześniejsze doświadczenia z medytacją, chociaż dla osób całkiem początkujących czasem jest lepiej aby zacząć od zapoznania z ćwiczeniami skupiania, koncentracji czy medytacji na zajęciach sobotnio-niedzielnych trwających 2-3 dni. Osoby ćwiczące Jogę z elementami ćwiczeń koncentracji i medytacji nie powinny mieć żadnego problemu z udziałem w praktyce trwającej 10 dni lub trzy tygodnie, takiej jak Vipaśyana. 

W Polsce warsztaty zapoznawcze 10-dni oraz dla zaawansowanych (trzy tygodnie - 21 dni lub pełne 6 tygodni, 42 dni) są prowadzone kilka razy w roku w wynajętych obiektach. Prowadzenie warsztatów finansowane jest wyłącznie z dobrowolnie ofiarowanych dotacji na rzecz prowadzących. Uczestnicy pokrywają jedynie koszta noclegów w wynajętych obiektach oraz koszta wyżywienia, które w czasie odosobnienia z Wipaśjaną jest zwykle ascetycznie skromne, a zatem niedrogie. Nauczyciel czy Mistrz Medytacji ani jego asystenci nie otrzymują przewidywalnego wynagrodzenia za swoją pracę - a zdają się na dobrowolne dotacje uczestników warsztatu odosobnieniowego. Zarówno oni jak i organizatorzy oraz obsługa pracują jako wolontariusze, jednakże koszta noclegów i wyżywienia finansowane są ze składek wszystkich uczestników warsztatów, chyba, że miejsce jest użyczone przez właściciela na zasadzie podobnej jak datki dla prowadzących czy organizatorów. 

sobota, 10 maja 2014

Medytacja - Droga do Człowieczeństwa

Medytacja – Sztuką Życia, Zdrowia i Postępu


Medytacja, w jodze dhyana (czytaj: dhjana) to bardzo ważna dziedzina ludzkiego życia, szczególnie, w drodze do pełni człowieczeństwa. Starożytni jako jedną z cech osiągnięcia dojrzałości ludzkiej, pełni człowieczeństwa, podawali zdolność głębokiego medytowania, nie tylko pozostawania w stanie czujności i przytomności umysłu czyli generalnie trzeźwości. Człowiek potrzebuje filozofii życia, odnalezienia sensu życia, a nie sztywnego dogmatu o bezmyślnym charakterze. Dlatego w dziedzinie wiedzy wewnętrznej należy wszystko wyjaśniać prowadząc ludzi do pogłębienia Zrozumienia, do Pojmowania. Medytacja oddziałuje dobroczynnie na ludzki mózg i system nerwowy neutralizując wszelką złość, strach czy obawę, a to jest podstawą efektywnego funkcjonowania człowieka we współczesnym świecie. Uczeni przeprowadzili tysiące badań nad pozytywnym wpływem medytacji na ludzkie życie i zdrowie. Tak, że jak ktoś odradza komuś medytacyjne praktyki to musi być osobnikiem wyjątkowo złośliwym i szkodliwym społecznie. Najbardziej znane tytuły prasy światowej przełamały już zbrodnicze inkwizycyjne zakazy i głośno mówią o zaletach i przydatności duchowych i ezoterycznych medytacji nieomal w każdej dziedzinie ludzkiego życia. Medytowanie jest całkowicie słusznie nazywane Sztuką Życia i powinno być szczególnie wprowadzone dla dzieci, młodzieży i studentów w szkołach, chociażby dlatego, że poprawia zdolność koncentracji, wzmacnia pamięć, daje odporność przeciwko uzależnieniom, podnosi inteligencję, a także oczyszcza i uwalnia ze stresów, powodując poczucie zadowolenia i szczęścia.

Medytacja - Laja Joga Pratyaya - Dhyana
Ludzie medytujący, wedle wszelkich badań naukowych, tak starożytnych jak i bardzo współczesnych, są o wiele bardziej spokojni i szczęśliwi w życiu od ludzi niemedytujących, a rozwinięta inteligencja stawia medytatorów pośród prawdziwej awangardy kulturalno – naukowej świata. Cóż, Izaak Newton, Leonardo da Vinci czy Albert Einstein także z oddaniem poświęcali swój czas medytacjom, a dzięki temu dokonał się prawdziwy naukowy postęp, naukowa rewolucja we współczesnym świecie. Ludzie medytujący są mniej podatni na zdenerwowanie, wzburzenie czy szok, łatwiej więc znoszą życiowe burze, kryzysy i frustracje. Najbardziej polecane medytacyjne praktyki, to techniki liczenia pogłębionych oddechów, co dotlenia organizm, usprawnia i koncentruje pracę mózgu czy też praktyki medytacyjnej wizualizacji blasku światła, co znów przeciwdziała i zapobiega wszelkim depresjom. Terapia depresji z pomocą medytacji jest o wiele bardziej skuteczna i tańsza niźli stosowanie jakichkolwiek leków, co wiadomo od tysięcy lat w ciągle powtarzanych badaniach naukowych i to w różnych kulturach.

Medytacje wytwarzają pozytywne uczucia: miłosierdzie, życzliwość, spokój, których brak ludziom zachodniej, chrześcijańskiej cywilizacji śmierci, generalnie odartej z umiejętności medytowania, nawet zwykłej zadumy i refleksji, przez co zdegenerowanej w swym charakterze. Codzienna godzinka medytowania zmniejsza zachorowalność na wszelkie choroby o 80-90%, a nawet więcej przy głębszej wprawie, co łatwo zmniejszyłoby ogólną zachorowalność i nakłady na ochronę zdrowia na świecie. Ludzie medytujący kilka razy rzadziej ulegają wypadkom i nieszczęśliwym zdarzeniom, bo prosta samoobserwacja, czujność i rozwaga zabezpiecza życie człowieka, podobnie jak trzeźwość i zdrowa jarska dieta-cud! Każdy, kto się nauczy sztuki medytowania w fachowy sposób, najlepiej ze źródeł orientalnych, będzie z tego mieć w życiu jedynie same korzyści, choć oczywiście nikt nie jest do końca wolny od nieszczęść i cierpień. Optymizm wzbudzony przez ćwiczenia medytacyjne, nawet bardzo proste, jak codzienny relaks z liczeniem oddechów i autosugestią, pozwala wyleczyć najcięższe choroby, zwiększając szansę uzdrowienia, nawet w ostatnich stadiach nowotworu, a miliony uzdrowionych są tego żywym świadectwem. W dawnych czasach każdy człowiek przynajmniej jeden dzień w Tygodniu poświęcał na uporządkowanie swych emocji, oczyszczenie i wyciszenie swego umysłu, rozwiązanie swych problemów. A tym bardziej jest to bardzo konieczne dla współczesnych ludzi Zachodu, przybitych stresem, frustracją, pośpiechem, alkoholem, narkotykami i chorymi, pseudoreligijnymi dogmatami.